Rytuały i tradycje związane z kawą z różnych zakątków świata

Intensywny aromat ziaren, głęboki smak i gwarantowane pobudzenie. Kawa to napój, który zyskał zwolenników na całym świecie. Niektórzy słodzą ją bez opamiętania, inni dodają do niej rozgrzewające przyprawy, jeszcze inni nie wyobrażają jej sobie bez dodatku skondensowanego mleka. Są też miejsca na świecie, w których filiżanka kawy oznacza wyciszenie i spokój, czas na rozmowy towarzyskie albo celebrowanie starożytnych rdzennych ceremonii. Poniżej przedstawiamy rytuały i tradycje związane z kawą z różnych zakątków świata.

Etiopia: trzy filiżanki kawy

W Etiopii kawa jest nieodłącznym elementem życia towarzyskiego. Ludzie piją ją na ulicy, w urzędach, w lokalnych barach. I nie ograniczają się do jednej filiżanki. Trzeba wypić co najmniej trzy, inaczej jest to uznane za brak szacunku. Dlaczego? Wynika to z lokalnej legendy, według której dawno temu trzech pustelników znalazło drzewo, na którym rosły czerwone owoce. Pielgrzymujący byli głodni i zmęczeni, a ziarna o intensywnej barwie kusiły ich swoich wyglądem. Pierwszy z nich zerwał kilka kulek i od razu zjadł, ale szybko uznał, że są za słodkie. Drugi postanowił je uprażyć, jednak jemu również nie posmakowały. W końcu trzeci wpadł na pomysł, żeby zrobić z nich napój. Wtedy wszystko się zaczęło.

W Etiopii istnieje cała ceremonia przyrządzania kawy. Kiedy pojawiają się goście, kobieta wyjmuje z płóciennego woreczka garść ziaren i przystępuje do ich płukania. Następnie umieszcza je na rozgrzanej blasze i praży, aż łuski oddzielą się i zostaną uwolnione aromatyczne olejki. Po kilku minutach pomieszczenie owiane jest intensywnym, charakterystycznym aromatem.

+The,Traditional,Coffee,Ceremony,In,Ethiopia+The,Traditional,Coffee,Ceremony,In,Ethiopia shutterstock

Niektórzy dodają do ziaren przyprawy: kardamon, cynamon i goździki. Gdy kawa zmieni kolor na brązowy, rozbija się ją na gęsty proszek ciężkim metalowym prętem znanym jako zenezena. Później nadchodzi czas na parzenie. W glinianym garnku, który lokalni mieszkańcy nazywają jebeną, proszek zalewa się wrzątkiem i stawia wprost na żarze. Na koniec ciemnobrązowy napój rozlewa się do malutkich czarek.

Aby fusy nie dostały się do kubków, kobiety nalewają kawę jednym strumieniem wysoko nad kubkami. Najpierw napój trafia do najstarszej osoby w towarzystwie. To znak szacunku i symboliczne połączenie pokoleń. Kawę spożywa się razem z miejscowym chlebem: amashą, orzeszkami ziemnymi i popcornem.

7Cafe,De,Olla,,Traditional,Mexican,Coffee,From,Clay,Pots7Cafe,De,Olla,,Traditional,Mexican,Coffee,From,Clay,Pots shutterstock

Meksyk: kawa, cynamon i niepodległość

W Meksyku intensywny zapach kawy miesza się z łagodną wonią cynamonu. Cafe de olla powstaje poprzez zaparzenie w glinianych naczyniach ziaren kawy wraz z laską cynamonu. Według Meksykanów wzmacnia to smak napoju. Później filtruje się go przez sito o drobnych oczkach lub gazę i podaje z nierafinowanym brązowym cukrem o subtelnie dymnym smaku przypominającym karmel.

Ten napój zyskał popularność podczas rewolucji meksykańskiej. Kobiety parzyły kawę z dodatkiem cynamonu goździków i czekolady dla bojowników, aby dodać im energii. Wkrótce kawiarnie stały się ośrodkami towarzyskimi, w których czytano gazety i dyskutowano o spiskach politycznych. To właśnie tam zrodziły się pierwsze koncepcje niepodległości. Do dziś przygotowany w ten sposób napój chętnie spożywają mieszkańcy małych wiosek, w których temperatury są niższe niż w większych miastach.

>Milan,,Italy,-,September,17:,Barman,Of,The,Historical,Taveggia>Milan,,Italy,-,September,17:,Barman,Of,The,Historical,Taveggia shutterstock

Włochy: przerwa na espresso

Włoskie espresso podbiło kawiarnie na całym świecie. Idea prawdopodobnie narodziła się wraz z narodzinami parowego, wysokociśnieniowego ekspresu do kawy w XIX wieku. Włosi espresso piją na stojąco w barze, urozmaicając sobie rytuał żywą rozmową z baristą. Traktują to jako czas na odpoczynek. Espresso serwowane jest tam przez cały dzień, natomiast kawa z dodatkiem mleka dopuszczalna jest tylko rano. Według Włochów cappuccino, które zawiera w równych częściach espresso, mleko na parze i spienione mleko, jest zbyt ciężkie do spożycia po posiłku.

Wietnam: zimna kawa jako wytchnienie od upałów

Kiedy Francuzi wprowadzili kawę do Wietnamu w latach 80. XIX wieku, myślano, że będzie ona naśladować francuską kawę au lait, czyli kawę z mlekiem. Okazało się jednak, że świeże mleko nie było wówczas tak łatwo dostępne w Wietnamie, jak we Francji. Ponadto z powodu wysokich temperatur szybko się psuło. Wietnamczycy wpadli jednak na pomysł, jak serwować kawę w harmonii z panującą dookoła aurą.

Zaczęto dodawać do napoju skondensowane mleko i mnóstwo lodu. Napój, którzy lokalni mieszkańcy nazywają ca phe sua da, jest przygotowywany w metalowym urządzeniu zwanym phin. Przypomina ono puszkę, która stawiana jest bezpośrednio na szklance ze skondensowanym mlekiem i dzieli ją od jej wnętrza gazik. Kawa kapie do szklanki przez około 10 minut, po czym natychmiast dodaje się lód. Wynik? Mocny, ale orzeźwiający napój powszechnie sprzedawany na ulicznych straganach i ceniony jako odpoczynek od upału.