Papua-Nowa Gwinea - Kawa to produkt numer jeden tego kraju. Wyrusz z nami do Papui-Nowej Gwinei, poznaj miejsce, w którym tubylcy wciąż kultywują swoją tradycję, kulturę i kuchnię

Fizycznie odległa i wciąż bardzo odizolowana. Papua-Nowa Gwinea jest jednym z najmniej zbadanych krajów na świecie, zarówno pod względem kulturowym, jak i geograficznym. Panujące tam zwyczaje od wieków mogły rozkwitać nieskażone zewnętrznymi wpływami. Żyje tam około 750 plemion, które nieustannie kultywują swoje rdzenne tradycje. Bogata flora i fauna kraju sprawiają, że widoki zapierają tam dech w piersiach. A ziarna kawy stamtąd, to prawdziwy rarytas.

Papua-Nowa Gwinea leży w zachodniej części Oceanii, w Melanezji i we wschodniej części Nowej Gwinei. To druga co do wielkości wyspa na Oceanie Spokojnym. Jest domem dla niespełna 9 mln ludzi i jednym z ostatnich miejsc na ziemi, gdzie żyją plemiona. W Papui-Nowej Gwinei przetrwały ich rodzime tradycje. Szacuje się, że teren ten zamieszkuje 7000 różnych grup etnicznych, a każda z nich ma swoje odrębne zwyczaje.

Według naukowców na wyspach mówi się w ponad 800 lokalnych językach. Rytuały śmierci i małżeństwa, a także inicjacji są tam rzeczywistością. Chociaż turystyka wciąż się tam dopiero rozwija, już teraz przyjezdni mogą wziąć udział m.in. w trzydniowym festiwalu kawy, który każdego roku odbywa się w mieście Goroka. Dlaczego akurat kawy? Kawa to najważniejszy produkt tego kraju.

>Goroka,,Papua,,New,Guinea,-,September,17:,Colorful,Portrait,Of>Goroka,,Papua,,New,Guinea,-,September,17:,Colorful,Portrait,Of shutterstock

Kultury i zwyczaje mieszkańców Papui-Nowej Gwinei 

Chociaż trudno mówić o kulturze całego kraju, który jest tak bardzo zróżnicowany etnicznie, zdecydowana większość mieszkańców żyje w wioskach i koncentruje swoje codzienne życie na wielopokoleniowej rodzinie. Produkcja żywności na własne potrzeby i wychowywanie dzieci to priorytety tamtejszej ludności.  

Zarówno w wioskach, jak i miastach obchody muzyczne i taneczne często oznaczają ważne wydarzenia w cyklu życia, takie jak narodziny, śmierć, inicjacja, menarche, transakcje gospodarcze (nawet otwarcie jezdni), zaprowadzanie pokoju i obrzędy religijne. Zróżnicowane rytuały mają zapewnić mieszkańcom sukces i dobrobyt. Często są one kontrowersyjne jak np. rytuał po śmierci najbliższych w plemieniu Dani. Kiedy umrze mąż, wszystkie bliskie mu kobiety, oddają się żałobie. Matka, żona i córki przychodzą na pogrzeb umazane błotem i popiołem, a wyrazem ogromnego smutku jest amputacja jednego z palców.  

Lokalne władze z upływem czasu zaczęły zakazywać wielu makabrycznych praktyk. Niestety w wielu wioskach i osadach wciąż są one rzeczywistością. 

9Palembe,,Papua,New,Guinea,-,July,2015:,Native,Woman,Brown9Palembe,,Papua,New,Guinea,-,July,2015:,Native,Woman,Brown shutterstock

Kuchnia Papui-Nowei Gwinei 

Podstawą kuchni Papui-Nowej Gwinei jest rolnictwo na własne potrzeby. To, co uda się zebrać, złowić i upolować, znajduje się na talerzu. Królują więc przede wszystkim warzywa korzeniowe. Słodkie ziemniaki, zwane kaukau są podstawowym składnikiem dań, podobnie jak: maniok, pochrzyn i korzeń taro. Używa się także sago, czyli mączki wyrabianej z wnętrza palmy sagowej. Mięso spożywa się sporadycznie. Wieprzowina gotowana jest przeważnie na uczty w tym m.in. na święta Bożego Narodzenia. W wioskach hodowany jest drób. Jada się także owoce morza, dostępne z rzek i obszarów przybrzeżnych. Trzeba wspomnieć także, że Papua-Nowa Gwinea jest prawdziwym owocowym rajem. Ananasy, mango, banany, marakuja czy kokosy, to produkty, które można tam jeść bez umiaru. Potrawą, którą często spotkamy na miejscu, jest mumu, czyli wieprzowina z batatami, warzywami i ryżem. Lokalni mieszkańcy często jadają także rybę gotowaną w sosie limonkowo-kokosowym, czyli kokoda. Mają też swój odpowiednik knedli – saksak – mielone sago, banan i cukier zawinięte w liść bananowca i gotowane na parze.  

.Coffee,Berries,In,A,Basket,In,Papua,New,Guinea.Coffee,Berries,In,A,Basket,In,Papua,New,Guinea shutterstock

Mówiąc o kuchni Papui-Nowej Gwinei trzeba także wspomnieć o kawie. Jest to produkt szlachetny, uprawiany naturalnie, bez użycia pestycydów i innych środków chemicznych, co czyni go drugim po oleju palmowym, najbardziej pożądanych towarem eksportowym. Kawę uprawia się tu w rodzinnych ogrodach, a jej producentami są mali plantatorzy. Traktują ziarna z ogromnym szacunkiem, a czasem nawet mówią do kawowców. Jest to jeden z ich elementów życia w harmonii z naturą.