Tych rzeczy możemy uczyć się od Francuzów, czyli o celebrowaniu dobrej kawy i dobrego jedzenia - ale nie tylko foie gras

Kuchnia francuska kojarzy się z wyrafinowanymi przystawkami, wystawnymi daniami, bogactwem smaków i aromatów. I tak jest rzeczywiście, ale - wbrew stereotypom - na co dzień Francuzi nie jedzą foie gras czy małży świętego Jakuba zapiekanych pod beszamelem. Te raczej zarezerwowane są na święta, przyjęcia i rodzinne schadzki. Nie oznacza to jednak, że ich codzienne życie kulinarne jest nudne i przyziemne, bowiem Francuzi, jak mało kto, potrafią celebrować każdą chwilę z widelcem czy filiżanką dobrej kawy w dłoni. Jak się jada we Francji?

Podroby nie tylko w "Foie gras"

Choć na myśl o kuchni francuskiej wiele osób mówi "Foie gras", w tym kraju dominują naprawdę podstawowe produkty. Francuzi stawiają przede wszystkim na doskonałą jakość - zarówno dań wytrawnych, jak i deserów czy kawy. I tak w ich menu znajdziemy całą gamę lokalnych serów, mięs oraz rozmaite odmiany pieczywa. Tak, bagietki są tu otoczone specjalną czcią - co ciekawe, używa się ich nie tylko jako dodatków do jedzenia, lecz także jako przyborów, na przykład do zbierania resztek sosu z talerza albo zagarniania porcji dania na łyżkę.

Foie,Gras,And,Gingerbread,CakeFoie,Gras,And,Gingerbread,Cake shutterstock.com

Jeśli chodzi o wspomniane mięsa, co wiele osób może zaskoczyć, Francuzi nie kręcą nosem na elementy, które wiele osób bezwstydnie wyrzuca. Bardzo popularne są na przykład podroby. Liczy się bowiem nie "prestiż" produktu, lecz jego wysoka jakość. Nie bez znaczenia jest też wykorzystanie podstawowych, nieprzetworzonych wyrobów. Nawet jogurty wolą wybierać naturalne i dodać do nich ulubiony dżem, zamiast stawiać na te już gotowe, ze sztucznymi konserwantami i słodzikami. Biorąc to pod uwagę oraz idąc w myśl zasady "mniej znaczy więcej", można łatwo wywnioskować, że Francuzi przykładają ogromną uwagę zarówno do bardzo wysokiej jakości jedzenia, jak i wygody czy łatwości jego przygotowania.

Tych rzeczy możemy uczyć się od Francuzów, czyli o celebrowaniu dobrej kawy i dobrego jedzenia - ale nie tylko foie grasTych rzeczy możemy uczyć się od Francuzów, czyli o celebrowaniu dobrej kawy i dobrego jedzenia - ale nie tylko foie gras shutterstock.com

Francuzi lubią, gdy jest mocna

Dotyczy to nie tylko dań wytrawnych, lecz także deserów oraz kaw, a te są naprawdę celebrowane w tym kraju. Nie bez znaczenia jest fakt, że wiele francuskich deserów znanych jest na całym świecie. Kto nie kojarzy eklerków, makaroników, creme brulee czy mille feuille? Do tego obowiązkowo kawa. Choć Francja nie kojarzy się bezpośrednio z kawami, ich rynek jest bardzo rozbudowany, a jego mieszkańcy jak najbardziej się w niej lubują. Przykłady? Zamawiając w Polsce (czy na świecie) klasyczną czarną (lub po prostu americano), dostaniemy rozwodnioną espresso. Jeśli jednak będąc we Francji, poprosimy o café, otrzymamy to, co wszędzie indziej znane jest jako espresso. Okazuje się, że wśród Francuzów są fani jeszcze mocniejszych doznań. Tam, gdzie my zamówimy espresso, oni poproszą o café serré, czyli o tę samą ilość kawy, lecz zaparzoną w połowie ilości wody. Czy to nie świadczy o tym, że kawa dla Francuzów jest na wagę złota?

@Coffee,Cup,,Beans,,Chocolate,And,Macaroons,On,Old,Kitchen,Table.@Coffee,Cup,,Beans,,Chocolate,And,Macaroons,On,Old,Kitchen,Table. shutterstock.com

Jednak wiele osób pija ją w łagodniejszej odsłonie. Najczęściej do czarnego złota dodaje się spienione mleko - od jego ilości zależy oczywiście smak, jak i nazwa napoju. W kawiarniach znajdziemy więc takie pozycje, jak café creme (podobne do cappuccino, ale lepiej nie wymawiać tej nazwy przy Francuzach), noisette, którą sugerując się nazwą, można byłoby wziąć za kawę o smaku orzechów laskowych, a to nic innego, jak kawa z wiśniówką czy café au lait, czyli po prostu kawa z mlekiem - choć te najczęściej pija się w domu, a nie w kawiarni.

Wygoda? Tak, ale nie tracąc na jakości

Francuzi lubią wygodę, ale by napić się dobrej kawy, nie zawsze odwiedzają kawiarnie. Jednak przygotowanie jej samodzielnie wymaga specjalnych sprzętów, młynków, dobrej jakości produktu, no i przede wszystkim trzeba się nad nią trochę napracować. Nic więc dziwnego, że kraj ten opanowały kawy kapsułkowe. We francuskich domach takie rozwiązanie sprawdza się wprost idealnie. Szczególne triumfy święci tam marka L’OR, która stanowi sporą część rynku kaw kapsułkowych we Francji. L’OR w tym języku oznacza "złoto". To żaden przypadek. Kawa znajdująca się w kapsułkach L’OR Espresso to 100% Arabika*, którą uznaje się za najbardziej szlachetną odmianę kawy. W końcu czy może być coś bardziej odpowiedniego dla Francuzów, niż kawa o bardzo wysokiej jakości, niemal na wagę złota i w dodatku o naprawdę wygodnym sposobie przygotowania? To brzmi jak prawdziwy luksus zamknięty w kapsułce.

:Young,Stylish,Woman,In,Red,Beret,Having,A,French,Breakfast:Young,Stylish,Woman,In,Red,Beret,Having,A,French,Breakfast shutterstock.com

Dyskusje nad talerzem, aż jedzenie ostygnie

Dla Francuzów zarówno spotkanie przy kawie, jak i wystawny obiad z rodziną to doskonała okazja do rozmów. Tak, jak Polacy lubią dywagować o kwestiach - o zgrozo - politycznych i religijnych, tak głównym tematem rozmów Francuzów jest kuchnia. Podczas gdy my skomentujemy potrawę jednym zdaniem, oni potrafią debatować na temat jedzonego posiłku do czasu, aż ten całkowicie ostygnie. Chętnie dzielą się z rodziną swoimi spostrzeżeniami i wskazówkami na temat dania, opowiadają o tym, co ostatnio jedli, przekazują sobie nawzajem sprawdzone przepisy. Czy celebrując każdy posiłek, dzieląc się doświadczeniami i mając tak wiele do powiedzenia na temat kuchni, można się na niej nie znać? Odpowiedzcie sobie sami, a my idziemy na filiżankę dobrej kawy.

JacobsJacobs materiał promocyjny

*Nie dotyczy L’OR Espresso India